Często trafiam na strony internetowe, które po jednym akapicie lądują w koszu, ale ten blog to zupełnie inna liga i zostaje w mojej zakładce na stałe. Każdy artykuł to dla mnie małe święto literatury faktu, po które sięgam z filiżanką porannej kawy, wiedząc, że znajdę tu inspirację. Znalazłem tu tyle fascynujących wątków, że zacząłem polecać te teksty wszystkim znajomym szukającym w sieci czegoś ambitnego i mądrego.